MARRAKESZ Pogoda Dzisiaj

Maroko
Maroko to kraina tysięcy krajobrazów, miejsce gdzie dawna kultura przeplata się ze współczesną architekturą, oferując bogactwo nowoczesnej zabudowy i licznych kurortów turystycznych. Skrzyżowanie kultur, których przedstawiciele wobec turystów są tak gościnni, że rozumieją nas bez słów. Jeśli chcemy poczuć odrobinę orientu, zaznać gorąca piasków pustyni, przejechać się na wielbłądzie lub zobaczyć magiczne wąwozy i doliny – podróż do Maroka zabierze nas w ten wspaniały świat.

Marrakesz, nazywany „czerwonym miastem”, czaruje i uwodzi. Zachwycają wieże misternie zdobionych minaretów. Przyciągają bazary wypełnione kolorowymi i pachnącymi przyprawami. Urzeka orientalny urok połączony z niezwykłą otwartością i gościnnością mieszkańców. Marrakesz to miasto jedyne w swoim rodzaju.

JAK SIĘ PORUSZAĆ PO MARRAKESZU?

Istnieją 3 sposoby poruszania się po mieście:
Autobus Bilet kosztuje 3,5 mad = 1,40 zł Płacimy kierowcy i sami odbieramy bilet, który wychodzi z drukarki. Najlepiej wsiadać przy głównym placu.
2 sposób to petit taxi. To takie, małe beżowe fiaciki uno (jak nie uno to bardzo podobne) Zatrzymują się same lub na machnięcie ręką. Pamiętajcie, że koszt dojazdu do niemal wszystkich miejsc w Marrakeszu to koszt 20 MAD = 8 zł. Ważne! Na początku ustalacie cenę, to znaczy zdecydowanie mówicie, gdzie i „20 twenty dirham!”, jeżeli kierowca zaakceptuje cenę (a na 99 proc zaakceptuje) to wsiadacie. Max 3 osoby. Wyjątek w cenie stanowi przejazd z i na lotnisko oraz dojazd do ogrodów Menara (30 mad) i za kurs nocny może być troszkę więcej. Ważne, żeby kierowca usłyszał 20 dirham, a nie 20 euro.
3 sposób to przemieszczanie się na własnych nogach. Jest bezpiecznie, ja nie zanotowałem sytuacji podejrzanych lub niebezpiecznych. Należy jednak pamiętać, żeby nie zapuszczać się w puste ulice nocą, ale to już tak, jak wszędzie, należy zachować zdrowy rozsądek.

TARGOWANIE SIĘ
To oddzielny rozdział. Pamiętajcie, że targowanie, to ich „narodowy sport”. Na początku myślałem, że ich wszystkich pozabijam i rozszarpię. Zajęło mi 2 dni zanim zdążyłem się przyzwyczaić do ich sposobu postępowania. Dla nas europejczyków, cena powiedziana to cena ostateczna, a tu tak nie jest. Nic nie ma ceny ostatecznej. Ostateczna to cena, którą sami wytargujecie „last prajs”. Na początku, cena może być nawet 10 krotnie wyższa. Należy się targować o wszystko. Nikt nie daje paragonów.

 

Zarezerwuj Tanie Spanie 


Booking.com